REKLAMA
REKLAMA

Brazylia ogrywa Serbię!

dodał: Adam Buciński  |  źródło: Mundial.goal.pl  |  27.06.2018 21:57
Brazylia ogrywa Serbię!

Piłkarze reprezentacji Brazylii  |  fot. Anton Denisov / Sputnik/ Hepta / Sport Pictur

Jak odebrać najlepszy bonus od bukmachera?
To był najważniejszy mecz w grupie E. O grę w fazie pucharowej walczyły ze sobą reprezentacje Serbii i Brazylii. Lepsi okazali się zawodnicy z Ameryki Południowej, którzy dzięki temu zwycięstwu zajęli pierwsze miejsce i nadal są niepokonani na tym Mundialu.

To było zupełnie inne spotkanie niż te odbywające się w tym samym czasie pomiędzy Szwajcarią a Kostaryką. Oba zespoły w pierwszej połowie grały dużo bardziej zachowawczo, a przez pierwsze piętnaście minut jedynym wartym odnotowania wydarzeniem była kontuzja Marcelo. Brazylijczyk już w 10. minucie doznał urazu i na jego miejsce musiał wejść Felipe Luis.

W 25. minucie boiskowy marazm przerwał Neymar. Gwiazda PSG odebrała doskonałe podanie w okolicy pola karnego, a następnie piekielnie mocno uderzyła na bramkę Serbów. Na miejscu był jednak Vladimir Stojkovic, który wyłapał ten strzał bez większych problemów.

Barceloński duet


W 36. minucie spotkania prowadzenie objęli jednak Brazylijczycy. Wystarczył jeden błąd defensorów Serbii, aby wykorzystali go piłkarze z Ameryki Południowej. Gola zdobył Paulinho, któremu świetnie podał jego klubowy kolega, czyli Philippe Coutinho. Było to jednak wszystko co pokazały oba zespoły w pierwszej połowie.

Po ponownym gwizdku sędziego gra nabrała rumieńców. Najpierw, w 57. minucie, bliski strzelenia gola był Neymar, a następnie wyrównać mógł Aleksandar Mitrovic. Serb był o włos od zdobycia bramki, ale w ostatnim momencie przeszkodził mu jeden z brazylijskich defensorów.

Magiczny Silva, pechowy Mitrovic


W 65. minucie spotkania ponownie świetną okazję miał Mitrovic. Tym razem jego strzał wybronił jednak Alisson, który popisał się rewelacyjną interwencją. Brazylijczycy odpowiedzieli momentalnie. Trzy minuty później drugiego gola dla Canarinhos zdobył Thiago Silva. Obrońca PSG wyskoczył najwyżej podczas wykonywania stałego fragmentu gry, a następnie głową skierował piłkę w lewą stronę bramki.

Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, chociaż swoje okazję miał m.in Neymar. Za każdym razem nie potrafił on jednak skierować piłki do siatki przeciwnika. Tym samym Serbowie kończą swoją rosyjską przygodę, natomiast Brazylia może odpocząć przed fazą pucharową.

Serbia - Brazylia 0:2 (0:1)

0:1 Paulinho 36'
0:2 Silva 68'

żółte kartki:
Serbia - Ljajic, Matic, Mitrovic
Brazylia - brak

Serbia: Stojkovic - Kolarov, Veljkovic, Milenkovic, Rukavina - Milinkovic-Savic, Matic - Kostic (Radonjic 82'), Ljajic (Zivkovic 75'), Tadic - Mitrovic (Jovic 89')

Brazylia: Alisson - Fagner, Silva, Miranda, Marcelo(Felipe Luis 10') - Paulinho (Fernandinho 66'), Casemiro - Willian, Coutinho (Augusto 80'), Neymar - Gabriel Jesus

Sędzia: Alireza Faghani (Iran)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ermac | 27.06.2018 22:05

Zastanawiam się czy Kołtinio, Kałtinio i wreszcie Kutinio, który zastąpił ich w drugiej połowie są ze sobą spokrewnieni.

Italia00 | 27.06.2018 22:07

To i tak lepiej od "Szwajdagera" na poprzednich mundialach :)

pochmurny | 27.06.2018 23:11

Patrząc na drabinkę turniejową to jutro Anglia z Belgią będą się zabijać by zająć... drugie miejsce w grupie.

Joker | 27.06.2018 23:12

Mam problem z oceną Serbii w tym turnieju, bo niby nieźle grali w piłkę, dobrze wyglądali fizycznie, stwarzali sporo okazji, grali twardo, ambitnie, ale na koniec mają tylko 3 pkt i 2 gole... Jakby nie patrzeć skuteczność mieli fatalną (symbolem tej reprezentacji może być Mitrovic, który grał b.dobrze ale też b.nieskutecznie), dodatkowo ten który powinien być największą gwiazda, a więc Sergej po prostu zawiódł, dodatkowo Serbowie w b.głupi, ale i pechowy sposób przegrali ze Szwajcaria, bo przy 1:1 powinni mieć karnego, no a tego gola na 1:2 stracili niepotrzebnie się tak zapędzając do przodu, bo powinni szanować ten remis, chyba doświadczenie w grze na takich turniejach zabrakło Serbom, bo potencjał i poziom gry uprawniał ich do myślenia o wyjściu z grupy... Zresztą dziś też zagrali solidnie, ale też zabrakło konkretu gdy mieli świetny kwadrans gdy przycisneli Brazylię i w tym czasie mogli ze 2 gole zdobyć... A tymczasem Brazylia zrobiła jedną akcję, rzut rożny, jest gol (choć Serbowie wygrywali większość pojedynków główkowych to ten nakważniejszy przegrali) i po zabawie... Szkoda, liczyłem na fajny występ Serbów na tym turnieju...

Co do Brazylii to oni mogą mieć zaraz duży problem, bo już im 3 ważnych ludzi wypadło, a dodatkowo taki Willian jest kompletnie bez formy, G.Jesus może ciut lepiej zaczyna wyglądać, ale nadal ma niewiele okazji... Na plus jednak jest cały kręgosłup zespołu, bo Alisson prezentuje się pewnie, T.Silva i Miranda stworzyl dobry i rozumiejący się duet stoperów, w zasadzie nie popełniają błędów... W wysokiej formie jest Casemiro, budzi się  Paulinho (mało który pomocnik ma takie wejście w pierwszą linię, niesamowity instynkt), dodatkowo są mocni zmiennicy jak Fernandinho, Neymar może irytuje, symuluje, ale facet z łatwością wygrywa pojedynki czy dochodzi do sytuacji, poza tym potrafi je też wypracowywac kolegom, i co by nie mówić ciągnie grę i jest prawdziwym liderem w czym pomaga mu Coutinho, który jest najrówniej grającym w ofensywie Brazylijczykiem na tym turnieju, co mecz robi coś ekstra, dziś zaliczył asystę, a dodatkowo jego strzały z dystansu czy.prostopadłe piłki po prostu robią różnicę... Dużą stratą może być Marcelo, choć dziś F.Luis dał dobrą zmianę, no ale jednak on nie ma tego błysku geniuszu w ofensywie, bo o jego grę w defensywie można być spokojnym, póki co też ten Fagner daję radę, aczkolwiek w ofensywie ma niewiele do zaproponowania, co w połączeniu z będącym bez formy Willianie daje b.kiepską prawą stronę...

Godenzonen | 28.06.2018 00:29

Dla mnie logiczna kolejność bo o ile taka Szwajcaria wyciąga maxa z piłki reprezentacyjnej (poza Euro, bo z Polską powinna sobie jakością poradzić) i klubowej; to już Serbia jest na drugim biegunie.
W przypadku Serbii działa zasada, że jeśli można odpaść, to na pewno odpadnie, bez znaczenia czy ma super pokolenie czy mniej udane.
Serbowie to nacja która nie wykorzystuje swojego potencjału, bo jednak jest piłce istotną siłą od dekad, ale niestety właściwie już jako "czysta" Serbia druzyna nic nie osiąga.



mundial.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy