REKLAMA
REKLAMA

Polska wygrywa na otarcie łez, Japonia gra dalej

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  22.02.2020 22:22
Polska wygrywa na otarcie łez, Japonia gra dalej

Japonia - Polska  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarska reprezentacja Polski pokonała w swoim ostatnim występie na mistrzostwach świata w Rosji 1:0 Japonię. Warto jednak zaznaczyć, że ekipa z Azji podobnie jak osiem lat temu, tak i tym razem awansowała do kolejnej fazy mundialu, zajmując drugie miejsce w tabeli grupy H.

O godne pożegnanie z mistrzostwami świata w Rosji grała ekipa Adama Nawałki w boju z Błękitnymi samurajami, którzy przed pierwszym gwizdkiem sędziego byli na pierwszym miejscu w tabeli grupy H. Japonia jednocześnie, wciąż liczyła się w walce o awans do 1/8 finału mundialu, potrzebując do wyjścia z grupy przynajmniej remisu, nie patrząc na wynik starcia Senegal - Kolumbia.

Mocny punkt między słupkami polskiej bramki


Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekipa była bardzo spokojna, co nie znaczy, że bramkarze nie mieli pracy. Szczególnie kilka możliwości do pokazania swoich nieprzeciętnych umiejętności miał Łukasz Fabiański. Nowy bramkarz West Hamu United obronił uderzenie między innymi Takasi Usamiego.

Biało-czerwoni najbliżsi szczęścia byli w 32. minucie, gdy mocny strzał głową oddał Kamil Grosicki. Golkiper rywali był jednak na posterunku i popisał się skuteczną interwencją, chociaż swoje wątpliwości w tym przypadku wyrażał autor uderzenia, ale trzeba zaznaczyć, że niesłusznie, co potwierdziły telewizyjne powtórki.

25-latek pokazał się światu


Z polskich piłkarzy na słowa pochwały zasłużył Rafał Kurzawa. Zawodnik Górnika Zabrze zaliczył przynajmniej przyzwoitą pierwszą połowę, co potwierdza między innymi to, że w pierwszej części gry zagrał więcej piłek w kierunku Roberta Lewandowskiego, niż Piotr Zieliński. 24-latek będący jednym z najsłabszych ogniw polskiej ekipy.

W drugiej połowie okazję do zdobycia bramki Zieliński miał w 53. minucie, gdy mocnym podaniem w jego kierunku popisał się Grosicki. Zawodnik SSC Napoli nie zdołał jednak sięgnąć piłki i ostatecznie cała akcja spaliła na panewce, co wyraźnie skonsternowało Zielinskiego.

Stały fragment gry, centra i gol!


Tymczasem w 59. minucie został otwarty wynik boiskowej rywalizacji. Na listę strzelców wpisał się Jan Bednarek, który wykorzystał kapitalne zagranie z rzutu wolnego od Rafała Kurzawy i z bliska skierował piłkę do japońskiej bramki. Biało-czerwoni zanotowali jednocześnie swoje drugie trafienie na rosyjskim turnieju.

Do końca zawodów wynik już się nie zmienił, na co duży wpływ miało to, że ekipa z Azji w ostatnich fragmentach rywalizacji nie kwapiła się, aby zmienić losy spotkania. Było to podyktowane tym, że Japonia, mimo że przegrała 0:1, to znalazła się w 1/8 finału rosyjskiego mundialu, dzięki wygranej Kolumbii z Senegalem.



Japonia - Polska 0:1 (0:0)

0:1 Bednarek 59'

Żółte kartki:
Japonia: Makino 66'

Japonia (3-5-2): Kawashima – H. Sakai, Yoshida, Makino, Nagatomo, Yamaguchi, Sibasaki, G. Sakai, Okazaki (47' Ōsako), Usami (65' Inuj), Muto (82' Hasebe)

Polska (4-2-3-1): Fabiański – Bereszyński, Glik, Bednarek, Kurzawa (80' Peszko), Krychowiak, Góralski, Jędrzejczyk, P. Zieliński (79' Teodorczyk), Lewandowski, Grosicki.

Sędzia główny: Janny Sikazwe (Zambia)

Widzów: 42189.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 31 komentarzy

Luczywo | 28.06.2018 17:57

Swietna organizacja gry, skuteczny Lewandowski, wielkie widowisko!

moden1 | 28.06.2018 17:58

ŻENUJĄCY spektakl ŻENUJĄCYCH reprezentacji. Japońce mają po takim czymś awansować, dzięki fair play? Parodia. To samo pajace w białych strojach. Oni grali o honor? Honor to oni stracili tą końcówką. Zagotowałem się. To było obrzydliwe.

Trias | 28.06.2018 18:02

Japonię można zrozumieć, ale że Polakom powinno zależeć na czymś więcej niż marne 1:0.
Powinni przycisnąć choćby tylko dlatego, żeby Kuba mógł wejść.

pochmurny | 28.06.2018 18:02

Gdyby Japończycy usiedli na murawie to Polacy również by to zrobili i siedzieli tak razem do końca meczu.

imgur1 | 28.06.2018 18:06

Mecz o honor i można na Polskę w ciemno stawiać.

Meryl72 | 28.06.2018 18:16

Pomijam już większość meczu, ale ostatni kwadrans to był po prostu jakiś żart. Przeciwnik ,,broni'' wyniku, podając piłkę między obrońcami, a my robimy to samo nawet nie udając, że próbujemy się po nią ruszyć i to chyba tyle w kwestii ambicji, zaangażowania i reprezentowania 38-milionowego kraju.

stefan99 | 28.06.2018 18:24

ostatni kwadrans to właśnie ta zapowiadana walka Polaków o honor. siedli na Japończyków i nie dawali im odetchnąć już do końca. robili wszystko żeby podwyższyć na 2-0

tylko_INTER | 28.06.2018 18:32

Skandaliczna końcówka, obie reprezentacje powinny być surowo ukarane.

Polacy mieli rywala KTÓRY NIE MOŻE FAULOWAĆ, bo kartki decydowały,

I CO?

I NIC

Ronaldo324 | 28.06.2018 18:56

Ludzie ale o co wy macie pretensje ? Oni i tak zrobili ponad stan to co mieli zrobić czyli strzelili bramkę i tyle. Mieli cisnąć na 2:0? Co Wy w Matrixie żyjecie? Wygrali i tylko to się liczy , powiedzą , że dali z siebie wszystko i stwierdzą , że nie ma im czego zarzucić bo i tak wygrali. Totalnie mieli już wyje*ane na to a Wy tutaj macie jakieś ale do nich , że nie siedli na Japończykach. Totalny brak honoru i ambicji dla naszych. Lewandowski to taki lider jak z koziej... Zawiódł całkiem dwa lata temu i zawiódł i teraz. Modlić się żeby tylko Glikowi chciało się jeszcze grać dla barw narodowych bo bez niego to obrona będzie jeszcze większym sitem niż jest.

EdenCameBack | 28.06.2018 18:57

Jeśli rzeczywiście decyduje fair play, to Japonia powinna znaleźć się w domu, a nie w 1/8. ŻENADA!!!

Joker | 28.06.2018 18:58

Ja rozumiem, że zawaliliśmy ten mundial i nasza drużyna na żadne pochwały nie zasługuje, ale dlaczego skupiać się tylko na tej haniebnej końcówce, zresztą zainicjowanej przez rywala ? Wiadomo, że mogliśmy ich pressować, starać się za wszelką cenę zabrać im piłkę, tylko że to my prowadziliśmy, mecz toczył się przy 40 stopniowym upale, a my ani w formie nie jesteśmy, ani tymbardziej nie mieliśmy aż takiej pewności siebie, aby tu za wszelką cenę zabijać się o drugiego gola...

Mimo wszystko trzeba odnotować, że prawdopodobnie za sprawą obecności Glika (solidny mecz), a także bardzo pewnego Fabiańskiego (wygląda na to, że postawienie na Szczęsnego to był błąd) wreszcie zagraliśmy dość solidnie i bez paniki w defensywie... W ofensywie natomiast głównie stały fragment był naszym atutem (kapitalnie Kurzawa wykonywał te rożne i wolne), ale zagraliśmy też jedną naprawdę świetna akcję z gry, jednak niestety fatalnie zmarnowaną przez Lewego, który delikatnie rzecz biorąc nie olśnił, to samo chaotyczny Grosicki, Zieliński też potrafi grać dużo lepiej niż to co tu pokazał... Na plus na pewno Bednarek (fajną parę tworzą z Glikiem), solidnie na bokach Bereszyński i Jędrzejczyk w defensywie, bo do przodu nie zrobili nic... Niezły mecz Góralskiego, Krycha bez szału, ale chociaż wreszcie nic nie zawalił :)

Co do Japonii to ja się zastanawiam co odwalił ich trener ? W pierwszych dwóch meczach grali naprawdę nieźle, a tymczasem dziś zrobił 5 zmian w składzie, posadził na ławce 4 z 5 najlepszych swoich zawodników (Osako, Hasebe, Inui, Kagawa plus dający w poprzednich meczach dobre zmiany Honda) i ta gra przez większą część meczu kompletnie im się nie kleiła, no a w końcówce to już była żenada, która mam nadzieję będzie srogo ukarana w 1/8 przez Belgów lub Anglików...

Ragnarock20 | 28.06.2018 19:02

Joker
Bereszyński nic nie zrobił w ofensywie? Chyba inny mecz oglądaliśmy. Właśnie zrobił jak na te okoliczności bardzo dużo.
Fabiański? Bo obronił kilka strzałów, które musiał obronić?

Ragnarock20 | 28.06.2018 19:04

I jeszcze niezły mecz Góralskiego? Wybacz ale on nic nie potrafi praktycznie zrobić. Jak dla mnie kompletne nieporozumienie. A Linetty nie zagrał nawet minuty....

BUKA | 28.06.2018 19:10

Ta "reprezentacja" to jest *****lony żart. Tyle wstydu narobili, że lepiej by było gdybyśmy się nie zakwalifikowali. Wszyscy za granicą kręcą bekę i co gorsza z ogromnym zażenowaniem, wręcz pogardą komentują występy tych pajaców. Ostatni raz oglądałem mecze polskiej "reprezentacji". Znajomi z zagranicy z obrzydzeniem mówią o meczach Polski.

Luczywo | 28.06.2018 19:26

To byl najgorszy turniej reprezentacji odkad swiadomie ogladam pilke. Jednoczesnie byly to jedna z bardziej haniebnych chwil polskiej pilki ostatnich 20 lat.

Fan_Tulipan | 28.06.2018 19:37

Może lepiej zmienić zasady i awans powinna uzyskiwać drużyna która ma więcej żółtych kartek?
Taka drużyna walczy, atakuje, biega, broni zawzięcie (nie piszę o brutalnych faulach), itd.
He, he, ...
Co było takiego fair play w grze Japonii w ostatnim kwadransie?
Żałosna postawa na skutek żałosnej zasady.

Joker | 28.06.2018 19:44

Co do Beresia to racja, bo go niepotrzebnie kompleksowo potraktowałem z Jędrzejczykiem...  Co do Fabiana to chodziło mi, że wprowadzał spokój w nasze defensywne poczynania, czego o Szczęsnym nie można powiedzieć, a Góralski to ja każdego oceniam w kontekście oczekiwań jakie mam do danego zawodnika... To jest solidny przecinak, i dziś to potwierdził, wykonał najwięcej skutecznych wślizgów, nie tracił piłek, najwięcej biegał, czyli na swoim niezłym poziomie, dlatego tak go oceniłem....Ale brak gry Linetty'ego na tym turnieju to faktycznie skandal i nieporozumienie...


Luczywo
Najgorszy ? A to oglądasz chyba od 2016 :) Turnieje z 2002, 2006 czy 2008 są b.mocną konkurencją :) i nawet scenariusz był podobny...

Ronaldo324 | 28.06.2018 19:50

Joker
Ja myślę , że 2006 był na pewno lepszy. Tam przynajmniej pokonaliśmy Kostarykę i z Niemcami było blisko tylko nam wcisnęli w 90 jeśli pamięć mnie nie myli. 2008 trudno oceniać bo przegraliśmy z finalistą tych rozgrywek i ćwierćfinalistą a 2002 to już pamiętam przez mgłę a można rzecz, że wcale także myślę , że od 2002 roku łącznie to ten turniej był naszym najgorszym.No może jeszcze Euro u nas ale tam przynajmniej "coś grali"

Joker | 28.06.2018 19:50

BUKA
Zmień znajomych :) a co mówią o Niemcach ? Śmieszy mnie takie robienie tragedii z kompromitacji polskiej reprezentacji... Polska w ostatnim czasie bardziej kompromituje się na innych polach niż piłka nożna i jakos to sporej części społeczeństwa nie przeszkadza, wręcz przyklaskuje temu z dzikim rechotem :) nie dramatyzujmy, a jak ktoś się o kimś wypowiada z pogardą z takiego powodu to tylko to świadczy o tym, który się tak wypowiada i nie ma się co nim przejmować... Wyluzujmy, uwielbiam piłkę nożną, nie wyobrażam sobie bez niej życia, ale nie jest to najważniejsza sprawa na świecie, miło jest odnosić w niej sukcesy, ale porażki nie powodują że się nam sufit zawala na głowę...

Joker | 28.06.2018 19:58

A tu pokonaliśmy Japonię, podobny poziom, za to porażka z Ekwadorem była niemniej kompromitująca niż to co zrobiliśmy z Senegalem... Co do meczu z Niemcami to w heroiczny sposób broniliśmy 0:0, które nam nic nie dawało, hehe :) jak mówię mocna konkurencja, trudno wybrać :) a w 2002 najgorsze było to, że była jeszcze większa pompka przed turniejem niż w tym roku, a na dzień dobry dostaliśmy w łeb od lekceważonej Korei i poza 30 minutami, po których totalnie zdechliśmy fizycznie nie nawiązaliśmy walki, potem po kompromitujących błędach w defensywie (z Hajtą na czele) zostaliśmy rozjechani przez Portugalię, która na tamtym turnieju była najwiekszym zaskoczeniem in minus... No i na koniec ta wygrana z USA w b.dobrym stylu, w kompletnie zmienionym składzie, która trochę poprawiła wizerunek tamtej reprezentacji...

Jedras | 28.06.2018 21:06

Ludzie, ale oni na najważniejszej imprezie w tej dyscyplinie sportu, podczas pożegnalnego meczu, na być może ostatniej wielkiej imprezeie - oni stanęli i nie mogli się doczekać końcowego gwizdka! To tę reprezentację kompromituje do końca! Jako ludzie i jako sportowcy pokazali się z najgorszej możliwej strony - pokazali, że nie mają żadnych marzeń, żadnych zasad i żadnych sportowych ambicji.
FIFA powinna dawać po takich meczach obustronnego walkowera.

Luczywo | 28.06.2018 21:56

@Joker,

Chyba ironizujesz z tym porownywaniem do wczesniejszych mundiali? Gdzie Rzym, gdzie Krym? Porownaj sklad, potencjaly itd. Korea w 2002 r. to zdaje sie walczyla do konca o medal? Nooo wiec wlasnie. Moze i ciagneli ich za uszy, ale to byla silna DRUZYNA.
Nie wiem jak mozesz porownywac wspolczesna propagande do tej z 2002 r., szczegolnie ze wowczas net byl w powijakach. To subiektywne odczucie. Zreszta nie widzialem, zeby wowczas prawie nikomu nie chcialo sie grac nawet w meczu o honor. Tak swoja droga jak porownac Olisadebe i Lewandowskiego? No nie da sie inaczej niz powiedziec, ze Oli to byl faktycznie spec od goli :D

Joker | 28.06.2018 23:20

A Ty chyba ironizujesz stwierdzając iż może Koreę ciągnieto za uszy :) Może ? Z Włochami i Hiszpanami w 1/8 i 1/4 były tak obrzydliwe przekręty, że ten zespół nie miał prawa wyjść poza 1/8...

Lewy jakby nie patrzeć ma "trochę" więcej goli od Oliego :)

PS. Engel i jego stwierdzenie, że jedziemy po złoto, tak dla przypomnienia ;) i wszyscy piłkarze na zupkach, hehe ;)

Luczywo | 28.06.2018 23:30

Oli ma wiecej goli niz Lewy na mistrzostwach:)
Korea jednak prezentowala pewien poziom...
Jak porownywac zupki do tego co bylo? To subiektywne. W kazdym razie nikt zdrowy psychicznie nie bedzie mowic, ze obecni pilkarze zagrali przecietnie czy slabo. Oni sie wyrzygali na kibicow.

Joker | 29.06.2018 02:23

To były inne czasy, jak na tamten okres to tych piłkarzy było wszędzie pełno, teraz tych środków przekazu jest więcej i przede wszystkim są szerzej dostępne, więc tak się wydaje...

Zagrali jak zagrali, nie sądzę aby oni nie chcieli zagrać na swoim normalnym poziomie i chociaż wyjść z grupy, także raczej nie zagrali tak a nie inaczej na złość Tobie czy mnie, tylko ktoś ich tak przygotował i widać dzięki tym przygotowaniom na tylko tyle było ich stać... Druga sprawa, że większość naszych najlepszych zawodników albo miała słaby sezon, albo leczyła poważne kontuzję... Myślę, że chociaż gdyby Glik był zdrowy do gry od początku to z nim w składzie nie przegralibyśmy z Senegalem, bo on jednak trochę ogarnia tą defensywę i pewnie nie byłoby takiego burdelu jaki wprowadzał choćby Cionek...

Luczywo | 29.06.2018 09:02

Wszystko rozumiem, ale braku walecznosci, agresji przez wiekszosc meczow na mundialu  nie da sie "wybaczyc".

Real Madridista | 29.06.2018 09:22

No i dla nas jest juz po Mundialu...
Szokda, ze to sie tak potoczylo, bo uwazam, ze grajac tak jak wczoraj (pomijam koncowke oczywiscie, do ktorej wszyscy chcacy sie dopier...c sie dopier...ja), tzn. ustawienie i sklad, moglismy z Senegalem ugrac znacznie wiecej...
Wczoraj gralismy swoje, czyli uwaznie z tylu i kontrujac.
To jest nasza gra i tego nie powinnismy probowac zmieniac...
Teraz przebudowa. Przebudowa, ktora trzeba zrobic w rok i jechac dalej zeby awansowac na ME.
Starsi zawodnicy albo odejda, albo zostana rezerwowymi, a selekcja niech trwa nadal.
Mam nadzieje, ze Boniek jakiekolwiek decyzje podejmie na spokojnie.
Moim zdaniem nie powinnismy robic rewolucji.
Pzdr.

pawlo166 | 29.06.2018 09:53

Też się trochę co poniektórym wpisom tutaj, wylewającym pomyje na tegoroczną kadrę. Po udanych eliminacjach każdy już chyba widział Polaków ze złotymi medalami na szyi. Niestety, w takich sytuacjach trzeba trzymać oczekiwania na wodzy, bo turnieje to coś zupełnie innego niż kwalifikacje. Świat się nie kończy, za 2 lata kolejna okazja żeby coś pokazać. Proponuję przestać patrzeć na ranking Fifa, bo jak widać można się srogo zawieść. Fajnie, że nasza reprezentacja była na mundialu - to powód do radości. Jak widać forma i skład nie były trafione, ale taka jest piłka - tu dalej dużo nieprzewidzianych rzeczy się dzieje. A że w ostatnich 15 minutach nie zbijali się o wynik? No cóż, skoro nasi tak bardzo dali d..y to co powiedzieć o Japończykach? Wątpię żeby spotkali się z taką krytyką u siebie w kraju jak nasi u nas.

Luczywo | 29.06.2018 11:11

No tak, a "w Ameryce to bija Murzynow"...

Ciekaw jestem gdzie sa piewcy tych "naszych" pilkarzy? Troche jest mi ich szkoda. Byc moze po raz pierwszy zderzyli sie z rzeczywistoscia i...DOJRZELI?

Kokodzambo | 29.06.2018 11:35

Miał być mecz o honor, a tymczasem był obrzydliwy, przynoszący wstyd spektakl. Fuj.

Mr_Devil | 29.06.2018 12:47

I jeszcze Grosicki zmuszony przez Nawałkę do symulowania kontuzji.. po to, żeby wpuścić na boisko Błaszczykowskiego?? Kto tego nie wychwycił niech sobie obejrzy samą końcówkę meczu. To takie podsumowanie honoru naszego trenera. Żałosne to mało powiedzieć.. ;-]

od 2:11:11
bit.ly/2MwDxHr



mundial.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy