REKLAMA
REKLAMA

Chorwaci w finale mundialu!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  22.02.2020 22:22
Chorwaci w finale mundialu!

Chorwacja - Anglia  |  fot. Anton Denisov / Sputnik/ Hepta / Sport Pictur

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Piłkarska reprezentacja Chorwacji w drugim półfinale mistrzostw świata pokonała Anglię 2:1, zapewniając sobie grę w niedzielnym finale XXI w historii piłkarskiego mundialu. Warto zaznaczyć, że pierwsi gola strzelili angielscy piłkarze, ale rywale tej ekipy zdołali o 180 stopni odwrócić losy rywalizacji.

Środowe starcie w powszechnej opinii miało mieć bardzo wyrównany przebieg. Ekipa z Bałkanów chciała poprawić swoje osiągnięcie z 1998 roku, gdy zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach świata we Francji. Z kolei Synowie Albionu stanęli przed największą szansą na końcowy triumf w mundialu od 1966 roku.

Co za gol!


Wynik rywalizacji został otwarty bardzo szybko, bo już w piątej minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Kieran Trippier. Warto zaznaczyć, że Anglik w swoim dwunastym występie w koszulce reprezentacji Anglii zaliczył swojej premierowe trafienie. Tym samym kibice Trzech Lwów mieli powody do radości na trybunach stadionu Łużniki.

Na jednym golu podopieczni Garetha Southgate'a nie chcieli poprzestać. Następstwem takiego stanu rzeczy było to, że w 14. minucie okazję do zdobycia bramki Harry Maguire, który oddał strzał głową. Próba zawodnika Leicester City była jednak niecelna i wynik nie uległ zmianie.

Spokój, wyczekiwanie i chwila oddechu...


Chorwaci okazje do wyrównania mieli dopiero w trzecim kwadransie rywalizacji. Najpierw bliski zdobycia bramki był Ante Rebić, a później Ivan Rakitić. Jednak za każdym razem na przeszkodzie piłkarzy Zlatko Dalicia stawał Jordan Pickford i ostatecznie do przerwy w lepszych nastrojach byli Anglicy.

W drugiej odsłonie wyspiarze dążyli do podwyższenia prowadzenia, ale bez efektu. Z kolei chorwacka ekipa nie miała pomysłu jak sforsować obronę angielskiej drużyny, która była w środowy wieczór fortecą nie do zdobycia. Co więcej, w ataku cały czas na kontrę, która mogła dać kolejne trafienie Anglikom, czyhał Harry Kane, co mogło w pewnym stopniu ograniczać rywali.

W końcu w 69. minucie Vatreni sprawili, że spotkanie zaczęło się od nowa. Było to podyktowane tym, że bramkę na 1:1 zdobył Ivan Perisić. 29-latek wykorzystał dośrodkowanie z boku boiska od Sime Vrslajko i w sobie tylko znany sposób sprawił, że do kapitulacji został zmuszony bramkarz Synów Albionu.

Chorwaci uwolnili zmagazynowane siły


Anglicy po stracie gola byli wyraźnie zdekoncentrowani i mogło to się źle skończyć dla ekipy Southgate'a, którzy od 72 minuty mogli przegrywać 1:2. Bliski wpisania się na listę strzelców był znów Perisić, ale tym razem piłka trafiła w słupek. Chwilę później dobijał jeszcze Rebić, ale ostatecznie Chorwaci nie wyszli na prowadzenie.

W dodatkowym czasie gry żadna z ekip nie pozwoliła sobie na odważne ataki. Niemniej w 109. minucie bramkę na 2:1 dla Chorwatów zdobył Mandzukić, który zanotował swoje drugie trafienie na mundialu, dzięki któremu ekipa Dalicia wstała z kolan i stała już bardzo pewnie na nogach, zapewniając sobie grę w finale po zwycięskim dla nich meczu.



Chorwacja - Anglia 2:1 (0:1) po dogrywce

0:1 Trippier 5'
1:1 Perisić 68'
2:1 Mandzukić 109'

Żółte kartki:
Chorwacja: Mandzukić 48', Rebić 96'
Anglia: Walker 54'

Chorwacja (4-2-3-1): Subasić – Vrsaljko, Lovren, D. Vida, Strinić, Rakitić, Brozović, Rebić (102' Kramarić), Modrić (119' Badelj), Perisić, Mandzukić (115' Corluka)

Anglia (3-5-2): Pickford – Walker (112' Vardy), Stones, Maguire, Trippier, Alli, Henderson (98' Dier), Lingard, Young (91' Rose), Sterling, Kane.

Sędzia główny: Cuneyt Cakir (Turcja)

Widzów: 78011.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 42 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

moden1 | 11.07.2018 22:38

Futbol koming houm hahaha. Do domu miernoty, w 1/2 już nie ma Tunezji ani Szwedów.

mack | 11.07.2018 22:39

Brawo Chorwacja! Kolejna dogrywka i przecież mieli nie mieć już sił :) na szczęście nie powtórzył się scenariusz z wczoraj i Anglia nie dowiozla nic nie grając. Chorwacja powinna rozstrzygnąć już w 90 minutach.

Finał Francja - Chorwacja
Finał pocieszenia Belgia - Anglia

Tak jak przewidziałem.

Luczywo | 11.07.2018 22:41

Ufff, Anglicy powinni odpasc z Kolumbia. Ciezko na nich patrzec.

RMadridFAN | 11.07.2018 22:41

zenujaca choracja , anglia ich miazdzyla kane seta na 2-0 a ci z niczego strzelili... i tak kazdy wie ze najlepiej graja w premier league i real madrid w hiszpani

Ronaldo324 | 11.07.2018 22:42

No i całe szczęście. Nie można cały turniej polegać na stałych fragmentach. Chorwacja ma szansę wygrać ten Mundial i będę im kibicował.

DamianInter | 11.07.2018 22:44

Po strzeleniu tej bramki przez Chorwatów totalnie zdominowali mecz. Od początku im kibicowałem i mega się cieszę. Nie mniej jednak, mecz mógł się skończyć w pierwszej połowie gdyby Anglicy byli skuteczniejsi.

Wardogs | 11.07.2018 22:45

Anglia dostala drugiego mocnego rywala.. i dostala po dupie :D
Kolumbia dopiero po karnych i to byla wgl. wieksza loteria niz nie wiem co
Trippier.. i tak strzal zycia ale..
Szkoda.. ze nie doszlo do karnych bo wierzylem ze Subasic przejdzie do historii..

Chorwacja kondycyjnie tak jak Rosja nie do ruszenia..
ale czy to starczy na Francje..
Jakby to byla ta sama Chorwacja co byla w grupie i co wygrala 3:0 z Argentyna szanse bym dzielil 50/50
a teraz? 60/40 Francja ;)

mn78 | 11.07.2018 22:45

Brawo Chorwacja, zasłużone zwycięstwo. Anglicy to solidni rzemieślnicy, nic poza tym. Szpakowski zapatrzony w Anglików po raz kolejny stronniczo komentował, żal go było słuchać. Teraz jeszcze pokonać Francuzów i będzie git :)

Fonek | 11.07.2018 22:45

No i gdzie ta Anglia co miała wygrać MŚ? Chyba przyszło obudzenie z tego snu, północ wybiła magia kopciuszka się skończyła teraz jeszcze Belgia, mam nadzieje że to będzie mecz bez niespodzianek i spokojnie Belgowie wygrają ten mecz. A w finale Chorwatom będzie ciężko, ale miło by było zobaczyć ich zwycięstwo, choć faworyt tego meczu jest wiadomy.

Anallover | 11.07.2018 22:46

Płacz polskich Januszy i Zmywaków 3..2..1..
A pisali że to potęga.
Nie w tym sporcie

Italia00 | 11.07.2018 22:49

Mario, jak ja Ciebie kocham! :D

Yang | 11.07.2018 22:51

Imponujące jest, że Chorwacja w każdym z meczu fazy pucharowej pierwsza traciła bramkę, później odrabiała i rozstrzygali na swoją korzyść w dogrywcę/karnych. Anglicy nic nie pokazali oprócz pierwszych 20/30 min. Będę kibicował Chorwacji w finale, grają naprawdą dobrą i ładną piłkę.

Blue_heart | 11.07.2018 22:53

Tak jak liczyłem. Pierwszy poważny mecz Anglików i już było widać ile brakuje wyspiarzom do topu, mimo że są w finałowej czwórce (meczu z Belgią w grupie nie liczę, bo tam grały same rezerwy).
Co do samego meczu. Walker po raz kolejny jednym z najsłabszych na boisku, bardzo niepewny, głupie błędy, jeszcze głupsza kartka. Robienie topowego obrońcy z Maguiera to już w ogóle był hitem na tym mundialu... Jedynie Stones, Young i Tripper trzymali poziom w tej defensywie, choć dalej uważam, że widoczny był tam brak lidera. No i ciekawe jak z sytuacją zawodnika Spurs, bo poważnie to wyglądało.
Co do reszty. Henderson nie zasługuje na numer 8. Strasznie "drewniany" zawodnik, a nosi numer po takich zawodnikach... Dalej Alli, który dzisiaj w sytuacji z Rakiticem też pokazał, ile ma w tej głowie. Piłkarz świetny, ale czy wykorzystuje ten swój potencjał? Lingard to w sumie nie wiem na jakiej grał pozycji, Sterling przez cały mundial też nic nie pokazał. Dalej nie rozumie dlaczego Southgate nie zdecydował się na grę z 2 napastnikami, zamiast stawiać na zawodnika City. Kane również znacznie poniżej tego, co pokazuje na co dzień w PL. 6 bramek ze słabymi drużynami, w tym 3 z karnego. To nie był jego mundial, ale przynajmniej ma dużą szansę na tytuł króla strzelców!

Tak jak mówiłem, słaba drabinka i Anglia w półfinale. Dobrze jednak, że była tutaj też ta Chorwacja, która "umie w taktykę", nie to co, Kolumbia bez Jamesa czy Szwecja... Mimo wszystko Anglicy powinni ten półfinał traktować jako wielki sukces, bo tak daleko to chyba od 28 lat nie zaszli.

Finał Francja - Chorwacja nie będzie raczej najciekawszy, ale taki w sumie typowałem, gdy na placu boju zostały już tylko te 4 drużyny. Ciekawszy powinien na pewno być mecz Anglii z Belgami!

I jak mam typować dalej:
Francja
Chorwacja
Belgia
Anglia

Ermac | 11.07.2018 22:53

Powiedzmy sobie szczerze, Anglicy w finale to byłby jakiś żart. Chorwacja grała dwie dogrywki pod rząd, a i tak była dzisiaj bardziej waleczna, zaangażowana i fizycznie wyglądała dużo lepiej na tle Anglików.
To jest Mundial, jak chcesz awansować, to musisz zapier*alać przez całe spotkanie, a nie tylko pierwsze 45 minut. Wielkie brawa dla Chorwacji, zasłużyli na awans.

mack | 11.07.2018 23:03

Myślę, że dla Anglii za kilka dni to ten półfinał będzie sukcesem z pewnością. Fakt, że mieli dość sprzyjająca drabinkę, co nie zmienia faktu, że zrobili wynik ponad oczekiwania, zwłaszcza z tak młodym składem. Jedynie co to zbyt uparcie Southghate stawiał na koszmarnego Sterlinga. Tak nie moze grać nr 10 w drużynie.

frycek93 | 11.07.2018 23:11

Brawa dla chorwatow, zasluzone zwyciestwo.
Walecznoscia, odwaga i niesamowitemu przygotowaniu fizycznemu nadrobili wszelkie braki kadrowe.
Przed anglia zas mozliwosc dalszego rozwoju tych mlodych i niesamowicie utalentowanych pilkarzy. Kazdy uczy sie na bledach, dzis zabraklo doswiadczenia.

Interista1987 | 11.07.2018 23:12

Te mistrzostwa sa dziwne ale final zasluzony biorac pod uwage cale mistrzostwa. Te dwie druzyny najbardziej zasluzyly choc Belgia rowniez by zasluzyla gdyby wygrala z Francuzami
Anglicy na pocieszenie 4 miejsce I tak polfinal to dla nich sukces.

dalmare | 11.07.2018 23:23

Wbrew mym obawom poprawne rzemiosło nie zwyciężyło. Od 1-1 i słupka Perisica Anglicy czują że to wóz lub przewóz, kibice intonują hymn. Po wyrównaniu wg Chorwatów najlepszą obroną jest atak, wiedzą że mogą rozstrzygnąć z gry, robią to, Perisic-Mandzukic, i nadal atakują, BrozovicXPickford... Zdecydowanie nie jest to czas ograniczonych 9ek, decydują 2gie linie, kombinacyjni ofensywni, i kreatywni boczni. Anglia: pyszny wolny Trippiera, lecz dobry Stones to mało.

Kokodzambo | 11.07.2018 23:27

Anglicy fajnie weszli w mecz, bramka ich uskrzydliliła. Byli bardzo dobrze zorganizowani w defensywie i nieźle wychodziły im kontry (które niestety były rozbijane przez Chorwatów). Po przerwie wszystko się zmieniło, bo Chorwacji wyszli odmienieni i zaczęli walić w Anglików, przez co ci zaczęli się gubić, a w dogrywce już prawie nie istnieli. Anglików mogło zgubić to, że bardzo parli na stałe fragmenty (które wychodziły im świetnie), ale Chorwaci starali się do nich nie dopuszczać. Może gdyby Anglicy poćwiczyli tworzenie akcji, to byłoby inaczej...
Chorwacja zasłużenie weszła do finału.

ciechan4Inter | 11.07.2018 23:30

Wszyscy chwalą southgate'a, a dziś okazał się betonem taktycznym. Kompletnie nie reagował na to co się dzieje. Chociaż prace wykonał bardzo dobrą, to dziś do niego miałbym najwieksze pretensje o porażkę.
Różnice zrobił dziś środek pola. Może mój obiektywizm zachwiany jest kibicowaniem interowi, ale dla mnie cichym bohaterem był brozovic. Nie bez powodu kovacic wogole nie wstal z ławki. Marcelo zagrał dziś po profesorsku i bardzo mądrze. Zwalniał, przyspieszal i wykonywał brudną robotę, klasa . Perisic bramka i asysta, od strzelenia gola najlepszy na boisku. Fenomenalny (znów) vida i lovren, bardzo solidny sime vrsaljko, najslabszy po stronie chorwacji lewy obrońca strnic. Imo znów subasic w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Razem z llorisem wyciągnęli swoje drużyny do finału. U Anglików nie ma szczególnie kogo wyrozniac, chyba ze negatywnie

Anallover | 11.07.2018 23:46

frycek

Naucz sie synu ze Anglicy nie mają żadnego talentu i oni mog jedynie nadrabiać braki

Gazza | 11.07.2018 23:51

Chorwacja miała dużo w nogach i z Rosjanami jak i teraz z Anglia. I to patrząc w jakim tempie potrafią grać, regulować tempo gry pokazuje na jakim poziomie fizycznym oni są przygotowaniu.

Przed meczem wszyscy eksperci pisali, ze Chorwacja nie da rady, bo za dużo w nogach mają, Teraz powtarzacie ta sama spiewke więc zmiencie płytę.

Ja osobiście wiedziałem, ze jak zagraja swoje to wygraja.  Mają silna obronę i pewnego Subasica który niejednokrotnie pokazywał, że nie przypadkowo jest najlepszym i najstabilniejszym bramkarzem w L1 od lat.

Finał jak to finał. Tutaj każdy chce wygrac. 50/50.

Joker | 11.07.2018 23:58

Niesamowici są ci Chorwaci... W pierwszych 60 minutach wyglądali jakby faktycznie byli zmęczeni, mieli problem z zawiązaniem jakiejś ciekawszej akcji - i to przeciwko Anglii, która kompletnie nic nie grała, Trippier'owi wyszedł wolny, potem Kane miał setkę (ale ze spalonego, więc i tak gola by nie było) i to byłoby na tyle jeśli chodzi o Anglię, a tak mieliśmy długie na Sterlinga żeby się pościgał lub na Kane'a aby zgrał i polowanie na stałe fragmenty, bardzo był to biedny plan jak na półfinał mundialu - a drugie 60 minut całkiem inna gra, jakby im ktoś wreszcie wsadził wtyczkę do prądu... Zaczeli biegać jak nakręceni, pressowali (i wtedy wyszła technika niektórych Anglików czy gra nogami Pickforda, który walił po autach), no i dołozyli tej piłkarskiej jakości (i to pomimo tego, że Modrić i Rakitić dziś zagrali jak na siebie średnio, jechali na doświadczeniu, byli pod grą, ale grali na ogół bezpiecznie lub pod faul, choć Ivan jak raz zrobił przerzut to padł gol na 1:1), której mają dużo więcej niż Anglicy i okazję się posypały... W zasadzie Anglicy mogą być szczęśliwi, że dotrwali do dogrywki, bo z gry i sytuacji nie zasłużyli nawet na to...

Dla mnie gracz meczu Perisic i to nie tylko za gola ze "Zlatana" i asystę... Facet ganiał jak nakręcony, walczył na całej długości boiska, oddał najwięcej groźnych strzałów (mógł spokojnie skompletować hat-tricka), sam też dograł kilka dobrych piłek, to był jego najlepszy mecz na mundialu... Cichym bohaterem Brozovic, który napracował się w środku pola niesamowicie, w zasadzie nie tracił piłek, sporo ich zebrał, zawsze mądrze potrafił rozpocząć akcję, nie tylko krótkim podaniem, ale również dłuzszym przerzutem... Dużo spokoju i pewnych interwencji zaliczyli Lovren (który dodatkowo rządził w powietrzu) i Vida, w zasadzie nie dopuszczali do groźnych sytuacji pod swoją bramką... Strinic przeciętnie, przeplatał lepsze zagrania z kompletnie nieudanymi i trzeba powiedzieć, że Pivaric który go zastąpił wniósł więcej jakości, dał ze 2 świetne wrzutki, wygrał 3 pojedynki, nie tracił piłek i dobrze współpracował z Perisiciem... Vrsaljko jak na kogoś kto podobno był kontuzjowany i miał w tym meczu  nie grać wyglądał świetnie, nie dawał się ogrywać i bardzo inteligentnie włączał się do akcji, no i ta asysta była wisienką na torcie tego udanego występu... Szacunek dla Rebicia za walkę i ambicje, ale facet trochę zbyt chaotyczny jest i dużo psuje, przerzuca dośrodkowania, oddaje strzały z nieprzygotowanych pozycji, sporo fauluje, trochę do tego serducha musi dołożyć myślenia i spokoju, bo umiejętności i gaz ma... Na najbardziej zmęczonego to mi wyglądał Mandzu :) no i może dzięki temu doszedł do 3 super okazji (bo nie latał jak zwykle po całym boisku, tylko trzymał się częściej pozycji nr 9) i tą jedną zwycięską kapitalnie wykorzystał, czyli zrobił to czego od 9 się wymaga...

Co do Anglików to ciężko kogoś mocniej wyróżnić... Trippier fajnie zaczął, najlepszy w 1.poł, potem było słabiej, niby nieźle zagrali Walker (wygrywał prawie wszystkie biegowe pojedynki), Stones i Maguire (rządził w powietrzu), ale jak ich Chorwaci pocisneli to zaczeli się gubić i tak od 60 min wyglądali coraz gorzej, panikowali, gubili krycie, no a to co zrobił Stones przy golu na 2:1 to kryminał, totalnie zaspał... Środek pola niemal nie istniał, Lingard parę razy się urwał, ale zabrakło mu kropki nad "i", Alli kompletnie nijaki, Henderson dał ile miał, a dziś chyba nie było go stać na wiele, Sterling ganiał i szarpał, ale tradycyjnie bez większych efektów, Kane b.słaby, nie zrobił w zasadzie nic poza wygraniem kilku główek, oddał 2 kiepskie strzały, jak na przyszłego króla strzelców mundialu poniżej oczekiwań, choć powiedzmy sobie szczerze... Mimo 6 goli to Kane nie gra wielkiego turnieju... 2 gole wbite Tunezji i to był jego najlepszy mecz na tym turnieju, potem hat-trick wbity kiepskiej Panamie (i to 2 gole z karnych plus przypadkowy rykoszet), gol z karnego z Kolumbią (też po średniej grze) i przeciętny występ ze Szwecją... Także każdy jego kolejny mecz był gorszy...

Argentyna może mieć małą satysfakcję, że przegrali na tym turnieju tylko z dwoma finalistami, choć większą satysfakcję mogą mieć Duńczycy, którzy zremisowali i z Chorwacja i Francją :)

pochmurny | 12.07.2018 00:01

Nie spodziewałem się, że zwłaszcza po takim początku Anglicy wypuszczą ten mecz z ręki. A jednak. Druga linia fizycznie osłabła w drugiej połowie i zaczęły dochodzić do głosu umiejętności w środku pola, a te były zdecydowanie po stronie Chorwacji choć bramki z strzelane były z wrzutek, przypadków i gapiostwa obrońców.
Dobrze się stało bo finał z udziałem Anglii i Francji byłby mega nudny, a zwycięzca byłby znany właściwie już przed meczem. Francja dalej pozostaje faworytem (może nawet zdecydowanym), ale Chorwaci jakąś tam szanse mają, na pewno większą niż toporni Anglicy.

PS Nie wiem jakim cudem Sterling wykręcił takie fajny liczby w City (ukłony dla Guardioli) bo w tym meczu jak i całym turnieju grał jak taki typowy jeździec bez głowy. Fatalnie to wyglądało.

PPS Lovren zachowywał się jakby był po dopalaczach. Nie wiem jakim cudem nie skończył meczu bez żółtej kartki. I to mnie denerwuję na tym Mundialu, takie pobłażanie dla boiskowego chamstwa zwłaszcza na początku spotkań.

PPPS Ludzie narzekali w 2010 roku na "mechaniczną" pomarańczę. Na tym turnieju to byłaby jedna z ładniej grających drużyn. Nic już tego nie zmieni, pod względem poziomu gry, gry ofensywnej to są najgorsze MŚ w XXI wieku. Ciężko się to ogląda, a dla niedzielnych kibiców to muszą być jakieś katusze. Dochodzimy pomału do momentu, gdy potrzebne są poważne zmiany w futbolu.

Joker | 12.07.2018 00:01

Gazza
Subasić to akurat dziś nie miał w ogóle roboty... Jeden celny strzał przy którym akurat nie miał szans, a poza tym kilka dośrodkowań do wyłapania i to wszystko, b.spokojny wieczór bramkarza Monaco, w żadnym z poprzednich meczów nie napracował się tak mało jak dziś :)

hablador | 12.07.2018 00:39

@prawysierpowy

Ty jesteś nie tylko rasistą, ale i skończonym półgłówkiem, co konsekwentnie udowadniasz. np. porównując Benzemę do Longleya. Zawsze można liczyć na coś odmóżdżonego w twoim komentarzu i nie zawodzisz.

pochmurny | 12.07.2018 00:45

Prawyczerwcowy

Co do Subasica, zgoda, ale co do Francji... to nie wiem o co chodzi? Czy ludzie spotkań nie oglądają i patrzą tylko na wartość drużyny wg transfermarkt? Zachowawczość i minimalizm w ich grze aż kłuje w oczy. A w 1/4 i 1/2 to grali jak drużyna z potencjałem Islandii czy Szwecji w najlepszym razie. Sam stawiam ich jako faworytów, ale dlatego, że są w tej swojej przeciętności chyba najsolidniejsi z całej stawki... i tyle. No i mają mniej km w nogach plus jeden dzień więcej na regeneracje, a to jest znaczące.

dalmare | 12.07.2018 02:02

"...jestem za Chorwacją, bo jestem rasistą",
ale: "Po pierwsze zganię Subasica..."-  Subasic jest tylko pół-Chorwatem (jak Varane czy inny Tolisso pół-Francuzem), więc wszystko jasne...
(żarcik, z usera)

Szalgado | 12.07.2018 02:39

Mam nadzieję, że Francja rozwali Chorwację i zakończy tę farsę.
Nie pałam sympatią do Chorwacji, do Ukrainy zresztą też, która jak widać jest wspierana przez niektórych Chorwatów :)

Ragnarock20 | 12.07.2018 07:05

Anglia ich tak miażdżyła, że aż oddała 2 celne strzały przez 120 minut. Anglicy i tak osiągneli historyczny sukces, którego pewnie nie powtórzą przez dłuuuugi czas. Tak łatwego losowania mieć nie będą, to niemożliwe.
Najśmieszniejsze pompowanie balonika w UK po tym jak cudem pokonali drużyny z mniej więcej miejsc 29-32, a później średniaków w fazie pucharowej.  

celestes | 12.07.2018 08:12

Te mistrzostwa są wyjątkowo słabe. Poziom większości drużyn tragiczny. Półfinał na żenującym poziomie. Średnia Chorwacja w finale...  jakby Polacy spieli swoje dupy to też mogliby dojść do półfinału jak Anglicy. W finale Chorwacja, przed mundialem podejrzewam że nawet sami chorwaci o tym nie marzyli. Dobrze przynajmniej że Anglicy wczoraj przegrali.

MaciejManU | 12.07.2018 09:04

Anglicy zaczęli od szybko zadanego ciosu i przez pierwsze minuty sprawiali wrażenie szybszych. Myślałem, że potwierdzą się moje przypuszczenia o tym, że Chorwaci będą mieć w nogach jeszcze mecz z Rosją, a okazało się, że z biegiem czasu to Chorwaci zaczynali dominować, a Anglicy puchnąć.
Moim zdaniem ten mecz ma dwóch bohaterów i są nimi Vrsaljko i Perisić. Pierwszy zaliczył asystę i uratował Chorwację przed stratą bramki (wybronił głową strzał bodaj Stonesa), drugi zdobył bramkę, był aktywny cały mecz, stwarzał zagrożenie (jeszcze strzał w słupek), pomagał w obronie, a na koniec dorzucił asystę do Mandżukicia.
Trochę żal mi Anglików, bo ta reprezentacja była skazywana na porażkę od fazy grupowej, a jednak dopchali się zasłużenie do półfinału. Z drugiej strony to pokolenie Anglików może spokojnie powalczyć na Mundialu za 4 lata, a Modrić, Preisić, Rakitić, czy Mandżukić będący trzonem kadry mają 30-32 lata, więc jak nie teraz to kiedy? Zasłużona wygrana i liczę na dobry finał z Francuzami.  

slawekmat | 12.07.2018 09:28

ten polfinal to byl max Anglików, gdyby szli droga Belgi to pwnie by ich Brazylia powiozla. Czekam az do kadry wejda mlodzi z mistrzow swiata u17 i 20 bo wtedy moze te kilka slabszych elementow zostanie podmienionych na lepszy model. Taka szydera z Anglii a gdzie te tuzyvz Hiszpani i Wloch? jedni przegrali z rosja a drugich osmieszyla przeciez ta slaba Szwecja. Francja najprawdopodobniej pyknie Chorwacje i po zawodach

frycek93 | 12.07.2018 09:49

To niesamowie jak bardzo wszyscy są przeciwko Anglii. Starają się im umniejszać jednocześnie wykazując się hipokryzja. Mówicie ze mieli słaba drabinkę, gdyby zamienili się z Chorwatami to samo byście powiedzieli. Jaka to dania słaba i Rosja i jeszcze grali na równym poziomie, Argentyną nie była w formie. Ale mimo to wiecie gdzieś tam w podświadomości, a zwłaszcza annalover, ze ci Anglicy są lepsi od Chorwatów kadrowo i to oni byli faworytami i gdyby wczoraj wygrali wasze tezy by się nie sprawdziły. Po prostu ich nie lubicie i każdy ma swoje do tego prawo, ale pisanie o ich rzekomym braku jakości czysto piłkarskiej jest po prostu głupie i bardzo nie na miejscu. O innych tak nigdy nie napiszecie np o Niemcach czy Hiszpanach. Trochę się w tym wszystkim pogubiliscie😉

dzonsonbaby | 12.07.2018 10:00

jak czytam nie których komentarze to aż mi się śmiać chce.... jak można pisać o farcie Chorwacji że dotarła do finału... Mając 3 dogrywki w których była walka do końca, fakt w nie których aspektach zawiedli ... Ale w finale dadzą  z siebie jeszcze więcej i uwierzcie że dla Francji to będzie największy sprawdzian na tym mundialu , zobaczymy czy sprawdzi się młode i bardzo utalentowane pokolenie lub doświadczenie i klasa .. W meczu Anglia vs Chorwacja wygrało to drugie...

dzonsonbaby | 12.07.2018 10:02

A dla Anglii tylko gratulacje , jeżeli dalej będą tak szli to następny mundial może być w zasięgu rąk.

Zebry | 12.07.2018 10:21

frycek93

Nie ma jak deprecjonować Hiszpanię i Niemców. Anglicy mogą tylko z zazdrością patrzeć na osiągnięcia Niemców na przestrzeni lat. piszę to jako osoba, która za nimi nie przepada, ale trzeba oddać cesarzowi co cesarskie. I nie zmienia to jedna słaba impreza, gdzie nie trafili z formą i wyborami personalnymi. Jeśli Anglia skończy bez medalu, to osiągnie tyle co tamte reprezentacje.

Klemens | 12.07.2018 10:30

Jeden z użytkowników pyta, jak można śmiać się z Anglii, gdy wcześniej ośmieszyli się Włosi bądź Hiszpanie. Odpowiem jako zatwardziały miłośnik calcio: gdy dopada mnie chandra i frustracja związana z kolejnymi polskimi kompromitacjami czy wpadkami Azzurrich, ukojenie zawsze znajduję w świadomości, że są jeszcze Anglicy.

Za 2 lata czy na następnym mundialu Włosi, Hiszpanie czy nawet Niemcy mogą zawieść po raz kolejny, równie dobrze mogą zaś obsadzić podium, tego nie wiem. Wiem jednak, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością Anglia znów "zawiedzie" z jakąś islandzką "potęgą".

Gazza | 12.07.2018 10:31

Joker
Tak to prawda, ale mimo, że ktos mu wytyka jakiś tam błąd ok...to pokazuje wielki spokój, mimo kontuzji wciąż pokazuje jak inteligentnym jest facetem. Przy każdej okazji potrafi uspokoic szyki obronne i ich poustawiac jak trzeba. Dla mnie bez względu na finał bramkarz turnieju. Choc wiadomo nikomu to nie musi sie podobac...

Nie spodziewałem się, że będzie w takiej formie i to z kontuzją. Gosc nie gwiazdorzy tylko gra swoje.

Ps. Jednak nie oszukujmy się, bez środka Modric i Rakitic tego sukcesu by nie bylo. Imponuje mi również Vida.

piotruś83 | 12.07.2018 16:04

Nie rozumiem tego hejtu na Anglie. Przystapili do tych mistrzostw z bardzo mlodym zespolem, moza powiedziec, ze z debiutujacym trenerem i bez zadnych oczekiwan.

W nagrode zamiast gratulacji dostaja olbrzymia porcje nienawisci...

Igytaldeath | 12.07.2018 19:28

-->Anallover

Cała Januszeria to akurat wypłynęła dopiero teraz od czasu klęski naszej reprezentacji. Trzeba sobie zaleczyć kompleksy wylaniem hejtu na anglików którzy przyjechali bez większych oczekiwań (wreszcie) z młodym zespołem i trenerem bez doświadczenia. Te oczekiwania oczywiście zaczęły nakręcać media od razu po wyjściu z grupy, ale na pewno przed mundialem nie pompowali tak balonika jak my..

Należy im się szacunek bez względu na wszystko bo otarli się o finał.

PS: Czemu w takim razie to nie my odpadaliśmy wczoraj z Chorwatami?

pochmurny | 12.07.2018 19:48

Dele Ali przed Mundialem:

'' We're going there to win it. We don't expect anything less and we'll be disappointed if we finish second,".
[Sky Sports]



mundial.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy