REKLAMA
REKLAMA

Gabriel Jesus przeprasza za swoje zachowanie

dodał: Adam Buciński  |  źródło: Marca  |  08.07.2019 17:50
Gabriel Jesus przeprasza za swoje zachowanie

Gabriel Jesus  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Brazylia wygrała w niedzielnym finale Copa America, pokonując Peru w stosunku trzy do jednego. Boisko przedwcześnie musiał opuścić jednak Gabriel Jesus.

Zawodnik, który na co dzień reprezentuje barwy Manchesteru City, został bowiem ukarany dwiema żółtymi kartkami. Swoje niezadowolenie Brazylijczyk wyładował na stanowisku VAR, które zaatakował, a także na arbitrze, któremu gestami zasugerował, że jest skorumpowany. Teraz 22-latek przeprosił za swoje zachowanie.

- Przepraszam wszystkich za moje zachowanie. Dzięki Bogu, że nikogo nie skrzywdziłem - powiedział Gabriel Jesus.

- To był moment gniewu, emocji, nie panowałem nad tym. Byłem oślepiony czerwoną kartką, którą uważam, że dostałem niesłusznie - dodał.

- Po prostu marzyłem o tym, aby pomóc mojemu zespołowi wygrać ten tytuł. Tym bardziej, że turniej odbywał się w naszym kraju, a finał był na stadionie Maracana. Popełniłem błąd i przyznaje się do tego - podsumował Gabriel Jesus.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

FCHollywood | 08.07.2019 22:08

No i mamy przykład jak się zachować po tym, gdy niegodnie postąpiliśmy. O tym mówił Tite.

Joker | 09.07.2019 00:32

Chciałbym zobaczyć co by było gdyby przegrali, po wygranej łatwiej o przeprosiny... Poza tym Messi to akurat nie zrobił nic za co miałby przepraszać... Czerwień dostał za darmoszkę (a Jesus trochę na nią popracował), a potem mimo wszystko spokojnie zszedł, nikogo nie wyzywał i niczego nie demolował, a po meczu powiedział parę słów prawdy o sędziowaniu na tym turnieju... Jakby Messi siedział po takim wałku cicho jako kapitan, to zaraz byłaby krytyka, że co z niego za kapitan, bo nie zabiera głosu w takiej sprawie, że spuszcza uszy po sobie i nie interweniuje jak jego zespół jest krzywdzony, a to nie było zdanie tylko samego Leo, a całej argentyńskiej ekipy...



mundial.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy